Saga o Gutowie - Małgorzata Gutowska-Adamczyk gościła w bibliotece

W pierwszą środę listopada przenieśliśmy się do malowniczego Gutowa za sprawą książek Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk oraz jej opowieści, którymi osobiście podzieliła się z czytelnikami goszczącymi na spotkaniu autorskim.

Małgorzatę Gutowską-Adamczyk po wczorajszym spotkaniu można niewątpliwie ogłosić kobietą, która żadnej pracy się nie boi. Bo prócz wymyślania niesamowitych wydarzeń, dziejących się w jej powieściach, tworzenia niezwykle barwnych postaci (notabene, niektóre z nich były odwzorowywane na osobach z najbliższego otoczenia autorki), pisarka jest bardzo kreatywna, jeśli chodzi o zajęcia „niepisarskie”. W swoim życiu, oprócz bycia żoną i mamą, była nauczycielką języka polskiego i łaciny, pracowała w sklepie z pasmanterią, zajmowała się dziennikarstwem, była scenarzystką bardzo popularnego serialu „Tata, a Marcin powiedział…”.

Jej najpopularniejsza seria książek o Gutowie, „Cukiernia pod Amorem” cały czas cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem czytelników. W sadze obyczajowej zostały ukazane losy kilku pokoleń rodzin, gdzie przeszłość przeplata się z teraźniejszością, a realia życia dają poczucie fabularnego rozmachu i jednocześnie epickiej precyzji. Jak sama Pani Małgorzata podkreśliła, jej powieści o Zajezierskich, Chryciach i Cieślakach nie były w czasie tworzenia od początku doprecyzowane w szczegółach – wręcz przeciwnie, pisząc po prostu „wsiadła do łódki i płynęła”, razem z rozwijającą się historią.
Przy pisaniu, przy okazji musiała zmierzyć się z wieloma aspektami historycznymi, które były niezbędne przy powstawaniu „Cukierni…”. Przyznała się czytelnikom, że nie przepadała za historią, a tu – podczas pisania swoich dzieł, miała z nią namacalną styczność – musiała dowiedzieć się wielu informacji, jak to było w tamtych czasach, tym samym z czasem – polubiła historię.

Powieści Gutowskiej-Adamczyk są dowodem na to, że lokalność i zwyczajność bohaterów, a także codzienność epoki, w której żyją postacie są dobrą receptą na powstanie angażujących, pełnych emocji perypetii. Miłość, rywalizacja, rodzinne sekrety i zbiegi okoliczności, niezależnie od historycznego tła, tworzą fascynującą, barwną rzeczywistość, w którą czytelnicy wchodzą bez reszty.

Autorka związana jest z miejscowością Mińsk Mazowiecki, dlatego podczas spotkania padło zasadnicze pytanie – ile Mińska znalazło się w zmyślonym przez autorkę Gutowie? Okazało się, że niewiele. Kiedyś nawet zorganizowano konkurs dla fanów książek, jakie miasto w Polsce najbardziej przypomina Gutowo. Padło wiele odpowiedzi, ale najbliżej okazała się propozycja pisarki Renaty Kosin (niestety nie dowiedzieliśmy się, jaka to była nazwa miejscowości).

Oprócz książek obyczajowych, pisarka wydaje powieści również dla młodzieży. Lecz na spotkaniu gorzko stwierdziła, że niestety, ale powieści dla młodzieży nie cieszą się dużą popularnością na półkach sklepowych. A dlaczego? Jest na to prosta odpowiedź: książki dla dzieci kupują rodzice, po książki dla dorosłych chętnie sięgają dorośli, a książki młodzieżowe najchętniej kupują… biblioteki. Młodzi ludzie wolą przeznaczyć swoje kieszonkowe na inne dobra, niż książki.
Jednakże! Po jej powieści młodzieżowe warto sięgnąć – zwłaszcza po książkę „13. Poprzeczna”, dzięki której pisarka została laureatką nagrody "Książka Roku 2008", przyznawanej przez Polską Sekcję IBBY. Drugą jej młodzieżową propozycją jest książka „Dobrze, że jesteś”, w której pokazana jest miłość – jako uczucie trudne, pełne wyrzeczeń i ciężkiej pracy. My także gorąco polecamy.

Na spotkaniu poznaliśmy Małgorzatę Gutowską-Adamczyk – nie tylko jako pisarkę, ale przede wszystkim jako osobę pełną optymizmu, zahartowaną w pisarskim (i niepisarskim!) boju, pozytywnie nastawioną do drugiego człowieka i niezwykle sympatyczną.

GALERIA ZDJĘĆ - Kliknij tutaj

Bardzo dziękujemy za tą wizytę, zarówno naszemu gościowi jak i naszym zaprzyjaźnionym czytelnikom, i jak zwykle – zapraszamy do biblioteki.